poniedziałek, 8 grudnia 2014

Cesarka cz,3

Prawda jest taka, że nie umiałam się zajmować takim maluszkiem, jednak jakoś daje się radę gdy trzeba.
Wiadomo jesteś obolała po porodzie a tu trzeba pilnować i zajmować się maleństwem....
Uśmiech dziecka wszystko wynagradza :)
Najgorszy był ten ból pleców, utrzymujący się przez miesiąc po porodzie.

Więc dla mnie cesarka to nie był poród marzeń, znam jednak kilka dziewczyn, które ją polecają i wspominają milej....
a oto mój skarb w pierwszych dniach z nami...







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz