Kiedy Święta minęły przyszło do nas przeziębienie, na szczęście trwało krótko i Natuś był dzielny. Pierwszy raz oglądałem mecz i kibicowałem z tatą :)
Luty
W końcu umiem już sam siedzieć i to bez upadków Hihi W lutym wszystko chciałem robić z moim kumplem Puśkiem i dostałem też nowy wózek :)
Uwaga uwaga uczę się chodzić :D oprócz tego pierwszy raz mama pokazała mi piaskownice i co to jest piasek. Nie byłem zadowolony i na początku się bałem :-) Pierwszy raz byłem też na bujaczkach Hehe i też się bałem. Mam już 2 ząbki :) no i pierwszy raz smakowałem czekoladę :) mama i ja zrobiliśmy sobie zdjęcie z klaunem z festynu który był z okazji otwarcia galerii,
Kwiecień
Hurra!!! Zrobiłem sam 3 kroki :D kupiliśmy z mamą pierwsze trampkiPierwszy raz stoję sam :)
Maj
W tym miesiącu byłem na świecie już 11 mcy i potrafiłem nawet biegać :) Pierwszy raz jechałem pociągiem PKP intercity i byłem pierwszy raz na Śląsku u rodziny. Poznałem tam prababcie i resztę mojej rodzinki.
W czerwcu najważniejszym wydarzeniem były moje urodzinki. Skończyłem roczek. Polubiłem huśtawki :-)
W lato cała rodzina byliśmy częstymi gośćmi na placu zabaw :) Pierwszy raz jeździłem na desce :-) Grałem z tatą w piłkę nożną nauczyłem się kopać piłę, no i kąpałem się w jeziorze.
Główną atrakcją sierpnia było dla mnie wesele cioci Eweliny i wujka Pawła, wybawiłem się za wszystkie czasy. W tym miesiącu dowiedziałem się także, że będę miał siostrzyczkę. Byłem na urodzinach wujka Arka. Pierwszy raz odwiedziłem też basen.
Wrzesień
Już kibicowałem na nóżkach :) We wrześniu miałem już ostatnie szczepienie-wrescie :) Często padał deszczyk więc czas spędzałem raczej na zabawie w domku.
Przeniosłem się już do mojego łóżka, odwiedził mnie kolega Kubuś . Były przygotowania do Halloween i chodziłem na jesienne spacerki podziwiając złote listki.
Listopad
Byłem pierwszy raz w MacDonaldzie i pierwszy raz na krytym placu zabaw tzw na kulkach :-)
Grudzień
Pierwszy wyjazd do Torunia, 2 Święta Bożego Narodzenia :)





































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz